Podkarpackie Forum Miłośników Komunikacji


Województwo świętokrzyskie
Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
#41
Cytat:MPK wygrało przetarg komunikacyjny. Ale sąd nie był jednomyślny

Firma Michalczewski nie spełniła warunku posiadania bazy na dzień rozpoczęcia kontraktu - wynika z sądowego wyroku w sprawie przetargu na obsługę komunikacyjną Kielc. I to pozwalało na jej wykluczenie. Oznacza to, że przetarg wygrało kieleckie MPK.

– To koniec serialu pod tytułem „Przetarg komunikacyjny w Kielcach”. Ten koniec batalii to dla pracowników wielka ulga – mówiła, wychodząc w czwartek z sali sądowej Elżbieta Śreniawska, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach.
Bo wyrok sądu okręgowego oznacza, że wykluczenie przez Zarząd Transportu Miejskiego z przetargu na obsługę komunikacyjną miasta oraz dziewięciu ościennych gmin radomskiej firmy Michalczewski było zgodne z prawem.

– Jeszcze dziś lub jutro siądziemy z MPK do rozmów. Chcemy zrobić tak, by od 1 lutego obowiązywała nowa umowa z przewoźnikiem – zapowiedział Marian Sosnowski, dyrektor ZTM.
Do sądu przyszło około 80 pracowników i związkowców z MPK, był także prezydencki radny Witold Borowiec i przewodniczący świętokrzyskiej NSZZ „Solidarność” Waldemar Bartosz. W napięciu czekano na wyrok, który miał zakończyć przetarg komunikacyjny. Zamieszanie z nim związane trwało od czerwca, gdy okazało się, że firma Michalczewski złożyła o ok. 25 mln zł tańszą ofertę niż zakładany budżet. Obecny przewoźnik, kieleckie MPK, swoje usługi wyceniło na aż o ok. 50 mln zł więcej.

We wrześniu miasto wykluczyło Michalczewskiego z przetargu, a ten odwołał się od tej decyzji do Krajowej Izby Odwoławczej.
Ta z kolei stwierdziła jednoznacznie, że ZTM złamał prawo, wykluczając radomskiego przewoźnika, pięciomiesięczny termin przygotowania terenu pod wymogi zajezdni nazwała instrukcyjnym, a nie bezwzględnym, a pisma prezydenta Kielc potwierdzające, że nie uda się tego zrobić w ciągu pięciu miesięcy, za niewiarygodne.
Kielecki sąd, do którego trafiły skargi ZTM oraz MPK na ten wyrok, ocenił sprawę zupełnie inaczej.
– Zamawiający [ZTM] miał prawo sprawdzać, czy wykonawca [Michalczewski] gwarantuje dysponowanie bazą w trakcie realizacji kontraktu. Dokonał negatywnej weryfikacji w oparciu o dokumenty urzędowe prezydenta Kielc – uzasadniała wyrok sędzia sprawozdawca Ewa Łuczyńska.

Przywołała też opinie biegłego z Politechniki Świętokrzyskiej oraz z Warszawskiego Centrum Postępu Techniczno-Organizacyjnego Budownictwa przygotowane dla ZTM i MPK potwierdzające, że przygotowanie działki przy ul. Przęsłowej do wymogów zajezdni zajmie co najmniej osiem miesięcy.

– Nie spełniono więc warunku posiadania bazy na dzień rozpoczęcia kontraktu. To pozwalało na wykluczenie z przetargu. Michalczewski nie przedstawił na to żadnych dowodów obalających terminy – dodała sędzia Łuczyńska.
Licznie zgromadzeni pracownicy i związkowcy MPK zaczęli bić brawo.

Co ciekawe, zdanie odrębne złożyła przewodnicząca składu Irena Szrajer-Dragan.
Wyrok jest prawomocny. Władze firmy Michalczewski zapowiedziały, że zwrócą się do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o złożenie przez niego kasacji. Nie wstrzymuje to jednak możliwości podpisania przez ZTM umowy z MPK.

http://kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262...yslny.html
 
#42
Cytat:Po wyroku sądu w sprawie przetargu komunikacyjnego. Była szansa na nową jakość [KOMENTARZ]
 
Czwartkowy wyrok sądu zakonserwował bylejakość urzędników i źle pojęty lokalny patriotyzm. Do potencjalnych inwestorów poszedł jasny sygnał - nie chcemy was tutaj.

Z wyrokami sądów się nie dyskutuje. Nie zamierzam więc tego robić. Pozostaje mi jedynie wierzyć, że o jego kształcie zdecydowały wyłącznie względy merytoryczne.
Choć przyznam szczerze, że jestem nim bardzo zdziwiony. Znam oczywiście powiedzenie, że gdzie dwóch prawników, tam trzy opinie, ale nie mogę zrozumieć, dlaczego te same argumenty, które Krajowa Izba Odwoławcza uznała za niewiarygodne, kielecki sąd okręgowy ocenił inaczej. Z ustnego uzasadnienia wyroku nie dowiedziałem się, co leżało u podstaw takiej decyzji. Żałuję też, że nie usłyszeliśmy powodów, dla których jedna sędzia zdecydowała się złożyć tzw. zdanie odrębne.

Przetarg na nowego przewoźnika dla Kielc i sąsiednich gmin obserwowałem z ogromnym zaciekawieniem. Jego wymogi faworyzowały MPK, widzi to każdy. Miasto żądało zajezdni w Kielcach, i to takiej już w pełni przygotowanej – dla przewoźnika z zewnątrz warunek absolutnie nie do spełnienia. Ponadto 123 autobusy (w tym 31 przegubowych) ze średnią wieku osiem lat – MPK wozi teraz kielczan średnio dziewięcioletnimi pojazdami. Zresztą wymagania wobec tych wozów były absurdalnie niskie – bez klimatyzacji, bez „ciepłych guzików", ale za to z możliwością naklejania na nich paskudnych reklam. Na dzień przystępowania do przetargu firma musiała też przedstawić z imienia i nazwiska kierowców, dyspozytorów i mechaników, których już zatrudnia.

Potencjalny rywal MPK zobaczył więc, że nie jest w Kielcach mile widziany. Kontraktem interesowało się zaś kilka firm – Mobilis i Arriva nie podjęły walki z wiatrakami.
Zdecydował się na to tylko Michalczewski. Obiecał nowe autobusy, zainwestowanie w tabor i przygotowanie zaplecza technicznego za 170 mln zł w ciągu dziesięciu lat. Dla porównania MPK w takim samym okresie zainwestowało jedynie 106 mln zł, a jakość autobusów, którymi nas wozi – w porównaniu do innych miast – woła o pomstę do nieba.

Michalczewski był blisko wpuszczenia do Kielc powiewu świeżego powietrza i otwarcia nowego rozdziału w komunikacji publicznej. Mało tego, przyjęcie tej oferty oznaczałoby oszczędzenie 25 mln zł w ciągu dekady. Szkoda, że w ratuszu tak ochoczo przymknięto oko na ten nieładny skok na publiczne pieniądze.

http://kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262...zansa.html
 
#43
Cytat:Autobusy hybrydowe w Kielcach(...).

[Obrazek: z22930673V.jpg]

W zajezdni Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji odbyła się prezentacja zakupionych przez miasto autobusów hybrydowych. - Wszyscy jesteśmy podekscytowani i ciekawi, jak się sprawdzą w naszych warunkach - mówi prezes kieleckiego MPK Elżbieta Śreniawska.

Pod koniec ubiegłego roku firma Solaris specjalnie dla Kielc wyprodukowała 25 autobusów hybrydowych – 10 przegubowych i 15 standardowej długości. Ich operatorem jest Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji, które wygrało przetarg na obsługę komunikacyjną miasta i ościennych gmin do końca 2027 roku.
Do Kielc przyjechały już prawie wszystkie, w poniedziałek poświęcił je ks. bp Marian Florczyk. Później obecnych na uroczystości gości zaproszono na przejażdżkę po mieście, a za kierownicą przegubowego solarisa usiadł... Bogdan Latosiński – dzisiaj poseł Prawa i Sprawiedliwości oraz honorowy przewodniczący NSZZ „Solidarność” w MPK, który z zawodu jest kierowcą.
Pracownicy i kierowcy MPK przez najbliższe dni będą się uczyć, jak te pojazdy prowadzić i serwisować. – Wszyscy jesteśmy podekscytowani i ciekawi, jak się sprawdzą w naszych warunkach. Producent twierdzi, że można zaoszczędzić nawet 30 proc. spalanego paliwa, ale doświadczenia innych miast pokazują, że realnie wychodzi to między 8 a 13 proc. To zależy też m.in. od konkretnej trasy czy techniki jazdy – mówi Elżbieta Śreniawska, prezes kieleckiego MPK.
Autobusy wyjadą na ulice 1 lutego. Pasażerowie znajdą w nich gniazdka USB oraz biletomat z możliwością płacenia kartą, tablice koralikowe czytelnie pokazujące trasę przejazdu. – Oprócz napędu hybrydowego są wyposażone w czujniki cofania, klimatyzację i coś, czego w Kielcach do tej pory nie było, czyli tzw. ciepłe guziki – wyjaśnia Krzysztof Musiał, dyrektor sprzedaży w firmie Solaris. Dodaje, że 12-metrowy model w zeszłym roku został wybrany najlepszym autobusem w Europie.
Będą kursować wyłącznie na liniach 34, 46, 50, 51 i 54. – Hybryda lubi większe obciążenia, a najbardziej oblegane i najdłuższe linie to 34 i 46 – mówi Marian Sosnowski, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego. Nie chce zdradzić, kiedy miasto planuje kupić autobusy elektryczne.
– To na pewno będzie kolejny krok, ale takich pojazdów nie będzie wiele. Jeszcze nie znamy szczegółów odnośnie rządowego programu wspierania elektromobilności, mówi się o 50-60 proc. dofinansowania. Pan prezydent podejmie decyzję, w jakim zakresie się do niego zgłosimy – tłumaczy Sosnowski.
Hybrydowe solarisy kosztowały 56 mln zł., 85 proc. tej kwoty pochodzi z unijnego programu Polska Wschodnia. To jedna z czterech części dużego projektu współfinansowanego z tego pod nazwą „Rozwój infrastruktury transportu publicznego w Kielcach” wartego ok. 104 mln zł.

http://kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262...jecia.html
 
#44
Cytat:Pikieta pracowników MAN w Starachowicach

[Obrazek: 320356_r0_620.jpg]
Podwyżka wynagrodzeń pracowników o 300 zł to główny postulat zakładowej „Solidarności” w fabryce MAN Bus w Starachowicach (Świętokrzyskie), kierowany do władz firmy. W poniedziałek po południu pracownicy pikietowali przed zakładem.
  • Pracownicy podczas protestu manifestowali swoje niezadowolenie z dotychczasowych rozmów z szefostwem firmy m.in. włączając klaksony w samochodach na zakładowym parkingu.
  • W pikiecie brali udział pracownicy, którzy przyszli na II zmianę, a dołączały do nich osoby schodzące z I zmiany. W proteście uczestniczyło kilkaset osób.
  • Jednym z postulatów są podwyżki wynagrodzenia o 300 zł oraz włączenie na stałe w płacę zasadniczą 8 proc. premii, jakie otrzymują po półrocznej ocenie poszczególni pracownicy(...).

http://motoryzacja.wnp.pl/pikieta-pracow...1_0_0.html
 
#45
Cytat:Ostatni dzień jelczów na kieleckich ulicach. Od jutra hybrydy z "ciepłymi guzikami"
[Obrazek: z12999605V,Autobus-jelcz-na-ul--Okrzei-w-Kielcach.jpg]
Charakterystyczne jelcze, autobusy przez wiele lat wożące kielczan, po raz ostatni wyjechały w środę na trasę. Od czwartku zastąpią je nowoczesne hybrydowe solarisy. Pasażerów czeka jeszcze jedna nowość - tzw. ciepłe guziki.

Jelcze po kieleckich ulicach jeździły przez kilkadziesiąt lat. Te ostatnie – model 120M – jeszcze w środę można było spotkać na liniach nr 6 i 27. – Część jelczów już sprzedaliśmy, z pozostałymi będzie tak samo – zapowiada Elżbieta Śreniawska, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach.
Jak wynika z ogłoszenia na stronie MPK, spółka ma do sprzedania jeszcze dziewięć jelczów wyprodukowanych w 1998 r. Rekordzista ma ponad 1,3 mln km przebiegu.
Od jutra stare jelcze zostaną zastąpione nowoczesnymi hybrydowymi solarisami. Jest ich 25, kosztowały 56 mln zł. 85 proc. tej kwoty pochodzi z unijnego programu Polska Wschodnia.
Nowe autobusy będą jeździć na liniach 34, 46, 50, 51 i 54. Zostaną w nich zamontowane tzw. ciepłe guziki.
Inaczej mówiąc: sami pasażerowie, naciskając guzik, otworzą sobie drzwi (zarówno od zewnątrz, jak i będąc w środku pojazdu). Wszystkie autobusy wyposażone w taki przycisk będą oznakowane naklejkami. Guzik będzie reagował na polecenie otwarcia drzwi dopiero po zatrzymaniu się autobusu.
Miasto prosi pasażerów o „cierpliwość i wyrozumiałość” i o pomoc dla tych, którzy „mogą mieć problem z użytkowaniem nowinki technicznej”.
– Nagraliśmy film poglądowy, który pokazuje, jak używać guzika – zwraca uwagę prezes Śreniawska.

http://kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262...brydy.html
 
#46
Cytat:Nie ma dnia, by autobus hybrydowy nie miał usterki. "To choroba wieku dziecięcego"

Choć autobusy hybrydowe jeżdżą po kieleckich ulicach niespełna tydzień, to nie było dnia, by nie stwierdzono przy nich usterki. - To choroba wieku dziecięcego - przekonuje dyrektor ZTM.

Pod koniec zeszłego roku firma Solaris specjalnie dla Kielc wyprodukowała 25 autobusów hybrydowych – 10 przegubowych i 15 standardowej długości. Kosztowały ok. 56 mln zł, 85 proc. tej kwoty to unijne dofinansowanie. Ich operatorem od 1 lutego jest Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji, które wygrało przetarg na obsługę komunikacyjną miasta i ościennych gmin do końca 2027 roku. Pasażerowie mogą je spotkać wyłącznie na liniach 34, 46, 50, 51 i 54. Ale jak się okazuje, nie zawsze wyjeżdżają na ulice.
– W piątek 2 lutego około godz. 20.30 na ulicy Krakowskiej widziałem, jak hybrydowy autobus był holowany. To znaczy, że zepsuł się już drugiego dnia? – pytał czytelnik, który zadzwonił do redakcji „Wyborczej”.

Gdy we wtorek po południu rozmawialiśmy z prezes MPK Elżbietą Śreniawską, mówiła, że na ulice nie mogły wyjechać cztery pojazdy przegubowe i cztery standardowej długości. Jak się okazuje, od 1 lutego nie było dnia, by któryś z 25 autobusów nie miał usterki.
– Pojawia się zwarcie na kasownikach, kierowcy nie mogą się zalogować do systemu, a bez tego nie odpalą autobusu. Są problemy ze skrzynią biegów – wymienia prezes MPK. Dodaje, że mechanicy nie są jeszcze w pełni przeszkoleni przez pracowników Solarisa i nie mogą samodzielnie dokonywać napraw nowych pojazdów. A z zajezdni nie może wyjechać autobus z niesprawnym kasownikiem lub biletomatem. – Nie opuściliśmy żadnego kursu. Mamy swoje autobusy rezerwowe, które w razie potrzeby zastępują niesprawne hybrydowe – zapewnia Elżbieta Śreniawska.
Cytat:– To choroba wieku dziecięcego. Autobusy są przekazane MPK, ale ze swojej strony też wysłałem do producenta informację o częstych usterkach – mówi Marian Sosnowski, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego.
(...)

pracownicy nie są w pełni przeszkoleni ? W ogóle jak można takie rzeczy opowiadać zabierając się za użytkowanie sprzętu o takiej wartości ? amatorszczyzna


http://kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262...oroba.html
 
#47
Cytat:Kieleckie problemy hybryd Solarisa

Część z zakupionych ostatnio przez miasto autobusów hybrydowych, zamiast jeździć po kieleckich ulicach, stoi w zajezdni - przyczyną są problemy techniczne. -"Staramy się jak najszybciej ustalić przyczynę awarii" – zapewniali na konferencji prasowej przedstawiciele producenta.

Czytaj więcej: http://infobus.pl/kieleckie-problemy-hybryd-solarisa-_more_103263.html
 
#48
Cytat:Kielce szukają operatora na linie unijne. Ktoś zastąpi MPK? 

Zarząd Transportu Miejskiego w Kielcach ogłosił dziś przetarg na obsługę tzw. linii unijnych przez 2,5 roku począwszy od 1 stycznia 2019 r. Czy to postępowanie będzie tak samo emocjonujące jak to, w którym starło się kieleckie MPK z firmą Michalczewski?

Czytaj więcej: http://www.infobus.pl/kielce-szukaja-ope...03972.html
 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości